wtorek, 27 października 2009

Czasem słońce, czasem deszcz

Wczoraj było strasznie zimno (czyli 17 stopni), duło wichrem i chlastało deszczem, a dziś znowu słońce i błękit nieba i miejmy nadzieję, że tak zostanie. Dużo pracy na uni, biegania po bibliotekach i jazdy metrem/ kolejką, jako że książki których potrzebuję znajdują się akurat nie na tym kampusie, na którym chodzę na zajęcia, tylko tym oddalonym 510 jenów i 40 minut jazdy komunikacją zbiorową od "domu".

Metro jest szybkie, nie pada w nim deszcz i jest punktualne. Chyba, że ktoś postanowi z hukiem (?) zakończyć swój żywot pod kołami pociągu, co określane jest jako jinshin jiko, wypadek z czynnikem ludzkim- a dzieje się tak zwłaszcza wtedy, kiedy się gdzieś spieszę.                              W przeciwieństwie do młodszej siostry mojej przyjaciółki, nie zdażylo mi się, żeby kończyny samobójcy przeleciały mi przed oczami,  ale nigdy nie mów nigdy...

Metro pomaga również w ekspresowym złapaniu przeziębienia- klimatyzacja w wagonach zmienia je w jeżdżące chłodnie- po kilku dniach nauczyłem się zabierać ze sobą lekki szalik, niezależnie od pogody. W każdym sładzie jest zawsze kilka jiakureibosha wagonów słabo klimatyzowanych, ale niestety, nie wszędzie zaznaczone jest, gdzie dokładnie się zatrzymują...

Z tego też powodu ( i kilku innych), zdecydowałem się zakupić rower. 

Rowerem czy pieszo, ♪iść, ciągle iść w stronę słońca♬



3 komentarze:

  1. Ech tesknie za tymi wagonami pelnymi Japonczykow i genialnych reklam. My tutaj tez lapiemy przeziebienia i to bynajmniej nie przez przeciagi w tramwajach. 3maj sie cieplo

    OdpowiedzUsuń
  2. Reklamy pojawią się wkrótce w dużych ilościach >:}
    I wzajemnie! Dziś znów ponad 20 stopni~

    OdpowiedzUsuń
  3. latajace nogi,hi,hi...byle nie Twoje!

    OdpowiedzUsuń