poniedziałek, 19 sierpnia 2013
chcieć to MUC
Jestem, stopa moja dotknęła japońskiej ziemi!
Wychodzę po kontroli bagażowej i co? Spotykam koleżankę ze szkolnej ławy!
Świat małym się stał, co by nie mówić.
Jestem strasznie wymięty po dziesięciogodzinnym locie i zaraz pędzę na autobus z lotniska do stolycy, więc uraczę was felietonem obrazkowym.
Sprytnie, co?
Na wstęp jednoaktówka pokładowa:
rozmowa odbywa się po angielsku, w przestrzeni powietrznej skandynawii
Steward: Czy podać coś do picia?
Wojciech: czy jest sok pomidorowy?
S: Jest. (pauza) Chcesz?
W: … A i owszem.
Tak się moja podróż przedstawia, tyle świata przeleciałem, na ostatnim zdjęciu napis "witamy w Japonii" po angielsku "witaj w domu" po japońsku.
Wybieram wersję drugą.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz